Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
53 posty 296 komentarzy

skangurzały goj z Radomska

Jerzy.63 - Jestem głupi, głupszy ode mnie był tylko Sokrates, ten to już nic nie wiedział, frajer jeden. Jeszcze się tym chwalił, idiota! Tedy za niewinność zainkasował wyrok śmierci. Śmierć frajerom!!!

Ubój rytualny a Australia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka uwag dotyczących awantury wokół uboju rytualnego

W Sydney znajduje się kilka zakładów zajmujących się przetwórstwem drobiu. Największa z nich to Ingham's, dalej Red Lea i Cordina, oraz kilka mniejszych. W Cordinie sytuację znam najlepiej. M.in. sprzedają drób dla muzułmanów („halal”). Czyli, że uzyskany w ten sposób towar musi być zabity zgodnie z zasadami uboju rytualnego dla wyznawców islamu co – w tym przypadku – w najmniejszym stopniu nie narusza australijskich przepisów o sposobie obchodzenia się ze zwierzętami rzeźnymi. Kurczaków (czy innego drobiu) nie można przed ubojem uśpić, ale wolno ogłuszyć prądem (usypia np. Red Lea i nie sprzedaje drobiu „halal”) a znajdujący się w miejscu uboju robotnik (koniecznie muzułmanin) ma od czasu do czasu wypowiedzieć rytualne słowa „In the name of God”. Gdyby w Australii zakazano uboju rytualnego jako zasadę ogólną, nie wolno by było tak robić, a to wydaje się w tym przypadku idiotyczną konsekwencją. Nawet prawników III RP nie podejrzewam o taką głupotę. Tedy, mając na myśli „ubój rytualny”, myślimy chyba raczej o pewnym wyjątku: zwierzęta są zabijane niezgodnie z zasadami ogólnymi (cierpią np. ponad konieczne minimum) uregulowanymi przepisami prawnymi, ale dopuszcza się to ze względów na istnienie mniejszości religijnych i tylko w tym celu.

Z punktu widzenia etyki sprawa wcale nie jest taka prosta: nie da się uniknąć cierpienia zabijanych zwierząt: takie kurczaki np. najbardziej cierpią podczas transportu ich z farmy do rzeźni i nie ma na to sposobu: trzeba codziennie dostarczyć ok. 100 000 kurcząt rzeźnych na palety, na załadowanie palety robotnik (catcher) ma 2 minuty i to, co najczęściej słyszy to „hurry up!”. Jeśli źle przymknie klatkę, to może kurczaka udusić. Gdyby to zrobić „porządnie” kilogram kurczaka kosztowałby 18 dolarów.

Kilka miesięcy temu wybuchła wielka awantura. W firmie Ingham's spece od ochrony zwierząt zamontowali ukrytą kamerę i wyszło, że robotnicy, których indyk obe***a lubią takiemu przywalić albo urwać mu łebek. To nieładnie z ich strony, tyle że tradycyjna moralność też potępiała takie zachowanie. Od tego czasu wydano przepis by wszystkie miejscu uboju były monitorowane za pomocą kamer. Ten problem rozwiązano, ale problemu cierpienia transportowanego drobiu, nie – na to nie ma sposobu. Być może, że chodziło o to, by kamery przemysłowe miały lepszy popyt, a nie o dobro zwierząt.

W Australii (a może i w Ontario) bez problemu można zakupić polskie śledzie „kosher”. Ale nawet jak nie będą koszerne to i tak wyłowione z morza ryby giną, bo się duszą bez tlenu, przecież oddychają skrzelami. Znowu zakaz uboju rytualnego nie rozwiązał problemu cierpienia ryb. „przestałem się wadzić z Bogiem, serdeczne to były zwady, zrodziła je ludzka niedola, na którą nie ma już rady.” Tym razem chodzi o zwierzęcą niedolę.

Po prostu „w naszym kręgu kulturowym” nie dopuszczamy cierpienia ubijanych zwierząt, a dopuszczamy cierpienie duszących się ryb.

Teraz dochodzimy do sedna: jeśli godzimy się na tolerancję wobec innych, godzimy się też na prawo do niektórych ich praktyk, które nas rażą: sposób zabijania zwierząt, np. ale przecież nie tylko. Skoro uznajemy prawo innych wspólnot do istnienia, tolerujemy ich zwyczaje tak długo, jak nam nie zagrażają. I potępiamy! Inaczej to wcale nie przypomina polskiej tradycji tolerancji, ale amerykańskie multi-kulti, gdzie „wszyscy są Amerykanami”. Gdańscy Niemcy byli Niemcami i obywatelami polskiej wspólnoty politycznej.

Skoro świat ludzi jest nam bliższy niż świat zwierząt, pozwólmy innym tak zabijać zwierzęta, jak oni sami uznają za stosowne. Byle by nasze dzieci tego nie widziały. I byleby nie wmawiano nam, że tak trzeba i że tak jest lepiej! 

KOMENTARZE

  • Nie wiem jak wygląda ubój rytalny u muzułmanów,
    ale u onych wygląda to tak:

    http://adnovum.nowyekran.net/post/82531,szechita

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 15:57:34
    Przecież we własnym wpisie napisał Pan:
    "Na ziemiach polskich dopiero 16 sierpnia 1264 roku książę Bolesław Pobożny nadał Żydom w Wielkopolsce przywilej kaliski, który m.in. nadawał im prawo do religijnego uboju zwierząt. Następnie przywilej kaliski zostaje w 1334 roku potwierdzony przez króla Kazimierza Wielkiego, a następnie w 1364 roku rozszerzony na terytorium całej monarchii piastowskiej. Przy czym już sto lat wcześniej synod wrocławski na polecenie legata papieskiego Gwidona wydał zakaz nabywania mięsa od Żydów przez chrześcijan."
    Czyli niechcący potwierdził to, co ja napisałem: pozwólmy innym na praktykowanie własnych zwyczajów, ale ich nie naśladujmy i potępiajmy. To jest właśnie tolerancja, dopuszczenie do czegoś, czego sami nie akceptujemy. W końcu to jest wspólnota ludzka i stoimy przed następującą alternatywą: albo zabronimy im prawa do istnienia, albo pozwolimy. Jeśli pozwolimy to dlaczego i na jakich zasadach? Dlatego, że sprawa w jaki sposób ONI uśmiercają zwierzęta jest mniej ważna niż ich prawo do istnienia (w tym przypadku, nie w każdym). Przedmiotem debaty publicznej nie może być to, jaki sposób uśmiercania jest lepszy bądź bardziej humanitarny, ale co wolno a czego nie. Przecież odpowiedź jest z góry znana: oni uznają, że ich, my że nasz.
    Prawodawcy czasów "państwa wyznaniowego" umieli to odróżnić. Współczesne przepisy,szczegółowo opisujące jak wolno a jak nie wolno zabijać zwierząt, wkraczają właśnie w kwestię sumienia, czyli uzurpują sobie prawo sankcji religijnej, jest to jak najbardziej postoświeceniowe i totalitarne: co mnie obchodzi jak żydzi/muzułmanie zabijają zwierzęta? Prawo powszechne nie powinno się takimi sprawami zajmować. Jako chrześcijanin powinienem trzymać się od tego z daleka, potępiać i nie kupować mięsa z uboju rytualnego. Ale pozwolić żyć im własnym życiem...
  • @Jerzy.63 00:57:10
    Ale nowo przyjęta przez Parlament ustawa o zakazie uboju rytualnego zwierząt nie dotyczy mniejszości religijnych czy też osób prywatnych, które do woli mogą to robić ile razy tylko zechcą.
    Ta ustawa dotyczy wyłącznie przemysłowego uboju dokonywanego w rzeźniach.

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY